Pomocy! Nie wiem, gdzie napisać ten temat, pomóżcie mi prosze.
Jestem w związku 3,5 roku. Mamy brać ślub we wrześniu, a mój problem jest taki, że mój facet nie ma ochoty na seks. Kiedyś się ciągle kochaliśmy, a teraz? Raz w tygodniu to szczyt wszystkiego. Jak nie mieszkaliśmy razem to tłumaczył się tym, że nie ma gdzie, teraz ciągle mu coś dolega - boli głowa, pięką oczy. Mówi, że nie ma ochoty. Nie uważam, że mnie zdradził czy zdradza. Tego jestem w 100% pewna. Ciągle jesteśmy razem, dogadujemy się. On chce mieć ze mną dzieci, wiem że mnie kocha bardziej niż wszystko inne na świecie. Ale czemu nie ma ochoty na seks? Mówię mu, że dla mnie to bardzo ważne w związku, czuje jego bliskość itd. a on itak nie może tego zmienić. Bałam się, ze może mu się nie podobam... Ale skoro tak bardzo on chce slubu, mimo że mamy dopiero (ja) 21 i (on) 22 lata, nie mamy dzieckato chyba musze mu sie jakoś podobać. Stał się monotonny, zero spontanicznego seksu, nudzi mnie to. Boje się, że zacznę go zdradzać... nie jestem nimfomanką, kocham go, ale potrzebuje bliskości kogoś. Już dostaje w głowę czemu tak jest... Nie ma problemu z wzwodem, nie musze go czasem wcale dotykać, a już jest w gotowości...
pomóżcie, boje się, że za 5lat wcale nie będziemy tego robić, a dla mnie to ważna część związku.
Co robić? Rozmawialam 100razy, starałam się urozmaicać seks... i nic. Byliśmy 2 miesiące w Anglii to mu się chciało prawie codziennie, a mi nie, ale ja nie umiem mu mówić nie, a on tak potrafi... wróciliśmy do Polski, i znowu ten sam, nudny jak moda na sukces facet.
M.
Strona 1 z 1
Problem w związku? czy może problem ze sobą?
Strona 1 z 1
Odpowiedzi do tego tematu
#3
Napisano 06 grudzień 2011 - 11:38
Użytkownik takasobieja dnia 06 grudzień 2011 - 11:15 napisał
błagam, niech mi ktoś pomoże ;(
A co było w tej Anglii, czego nie ma w naszej Polsce?
Urozmaicenie seksu chyba niewiele rzeczywiście pomoże, bo za 5 lat, to już musiałabyś jakieś akrobacje wyprawiać
Boisz się, że zaczniesz go zdradzać... hmm to też o czymś świadczy, bo przecież w Waszym późniejszym małżeństwie bedą się zdarzać takie okresy, kiedy trzeba bedzie się umieć powstrzymywać od współżycia, by na Kogoś czekać (np. zagrożona ciąża, okres poporodowy, pobyty w szpitalu, wyjazdy czy nawet rozłąka), warto się tego nauczyć.
Nie ma chętnych do dawania rad, bo sytuacja skomplikowana, tylko Wy naprawdę możecie dojść z tym do ładu. Może zastosujecie typowo biznesowe podejście, które jednak sprawdza się też w innych dziedzinach życia - kartka papieru i ołówek, typowe "Za i Przeciw".
Pozdrawiam.
#4
Napisano 07 grudzień 2011 - 12:07
Nie wiem co było w Anglii, pracowaliśmy razem, duuużo więcej niż teraz w Polsce... Chodzi o to, że zacznę go zdradzać, tzn obawiam się tego... bo wiem, że go mam przy sobie, a nie kocham się z nim. Brakuje mi tego. Mamy rozłąkę pół roczną za sobą... był dwa lata temu w Anglii na pół roku i nikt nikogo nie zdradził. Mi nawet to przez myśl nie przechodziło, po prostu wiedziałam, że go nie ma... i cierpliwie czekałam. Teraz sytuacja jest inna... mam go, ale jakbym nie miała. Juz czytałam nawet na internecie, że podobno mężczyznom się nie chce jesienią. Juz sama nie wiem co myśleć. W ogole wkurza mnie nasz seks, jest nudny, monotonny, on chce w łózku, jak idziemy spać, a mi się to nudzi... chciałabym spontaniczności... a jej już niestety nie ma
. Kiedys kochaliśmy się gdy rodzice siedzieli byli za ścianą, w samochodzie w przeróżnych miejscach itd. A teraz? Mieszkamy razem, wiecznie to samo...
Użytkownik takasobieja edytował ten post 07 grudzień 2011 - 12:08
#5
Napisano 07 grudzień 2011 - 08:39
wiesz,tak jak pisała AnnaBarbara ciezko jest podjac głos w tej sprawie bo to trudna sytuacja... mysle ze powinnas pogadac bardzo bardzo szczerze ze swoim chłopakiem,powiedziec mu co jest dla ciebie bardzo wazne, jak bardzo sie obawiasz tego co bedzie za kilka lat,skoro zamierzasz wyjsc za niego powinnas byc z nim szczera,taka rozmowa napewno wam nie zaszkodzi,jesli planujecie razem przezyc reszte zycia to musicie sie dogadywac, moze poprostu on jest zmeczony praca,moze ma jakies inne problemy o ktorych nawet nie wiesz,a moze jemu przejadło sie eksperymentowanie i woli poprostu ciepłe łuzeczko...porozmawiaj z nim szczeze, mysle ze tak bedzie najlepiej. powodzenia
#6
Napisano 01 styczeń 2012 - 11:45
Z nim nie idzie rozmawiać, jak mu mówię co bedzie za kilka lat?! To odpowiada, że ja sobie wmawiam, tu nie ma o czym gadać, że po prostu nie chce mu sie jak kiedyś. Wiem, że mnie kocha i nie zdradza. Ostatnio myślę, że to przez to że tyję. Mam niedoczynność tarczycy, w pół roku przytyłam 15kg. "Brał" mnie jak miałam 59kg przy wzroscie 163, a teraz mam 73/74kg. I nie moge schudnąć
nie mam problemów z wypróżnianiem, wrecz aż niepokoi mnie ile trawie... po wizytach w toalecie. On twierdzi, że mu waga nie przeszkadza... śmieje się do mnie, ze jestem kluską, ale nigdy nie powiedział mi "schudnij, jak Ty wyglądasz". Mówi, żebym schudła dla własnego samopoczucia, bo widzi, że płacze. Czy któraś z was ma niedoczynność i udało jej się schudnąć? Mam ślub za 9miesięcy - nie chce się czuć jak klops we własnej skórze
załamana jestem, na tyle że brałam tabletki przepisane przez psychiatrę na depresję.
#7
Napisano 02 styczeń 2012 - 01:42
Koleżanko, skoro twierdzi, że mu waga nie przeszkadza, to może tak właśnie jest:) W wielu krajach kobiety mięciutkie i milutkie są traktowane jak skarb mężczyzny:)
Na pytanie postawione w temacie wątku, ja bym odpowiedziała raczej: "może problem ze sobą". My kobiety jesteśmy jednak próżne i chcemy być w centrum zainteresowań naszego mężczyzny mimo upływu lat. Każdy ma za sobą wspaniały okres zakochania, kiedy dreszcze wywoływało samo spojrzenie, czy dotknięcie ręki. Sama z rozczuleniem te emocje wspominam:) Później jednak przychodzą inne uczucia, czasem rozwijają się w miłość i pogłębiają. To samo się dzieje z seksem, ale według mnie seks po slubie może być dużo przyjemniejszy i umacniający miłość - z jakich powodów, to mam nadzieję odczujesz po slubie.
Wy już przed ślubem żyjecie jak stare dobre małżeństwo i to już z długim stażem, więc cóż się dziwić, że rutyna Was dopadła tak wcześnie?
Ja akurat mam za sobą długi okres przedślubny (6 lat) i my zdecydowaliśmy na około pół roku przed ślubem, że zrezygnujemy z nocowań u siebie i będziemy żyć w oczekwaniu na ślub... Ślub był ekstra, podróż poślubna też
I po blisko 8 latach małżeństwa nadal jest super:) Pewnie to też duża zasługa stosowania przez nas natural. metod rozpoznawania płodności, a co się z tym wiąże czasowej rezygnacji z pełnego współżycia.
Najlepsze są rozwiązania najprostsze, niekoniecznie trzeba leczyć depresji u psychiatry. A ślub bierzecie chyba nie dla papierka, tylko ma byc wydarzeniem Waszego życia, więc zróbcie wszystko, aby nim był.
Na pytanie postawione w temacie wątku, ja bym odpowiedziała raczej: "może problem ze sobą". My kobiety jesteśmy jednak próżne i chcemy być w centrum zainteresowań naszego mężczyzny mimo upływu lat. Każdy ma za sobą wspaniały okres zakochania, kiedy dreszcze wywoływało samo spojrzenie, czy dotknięcie ręki. Sama z rozczuleniem te emocje wspominam:) Później jednak przychodzą inne uczucia, czasem rozwijają się w miłość i pogłębiają. To samo się dzieje z seksem, ale według mnie seks po slubie może być dużo przyjemniejszy i umacniający miłość - z jakich powodów, to mam nadzieję odczujesz po slubie.
Wy już przed ślubem żyjecie jak stare dobre małżeństwo i to już z długim stażem, więc cóż się dziwić, że rutyna Was dopadła tak wcześnie?
Ja akurat mam za sobą długi okres przedślubny (6 lat) i my zdecydowaliśmy na około pół roku przed ślubem, że zrezygnujemy z nocowań u siebie i będziemy żyć w oczekwaniu na ślub... Ślub był ekstra, podróż poślubna też
Najlepsze są rozwiązania najprostsze, niekoniecznie trzeba leczyć depresji u psychiatry. A ślub bierzecie chyba nie dla papierka, tylko ma byc wydarzeniem Waszego życia, więc zróbcie wszystko, aby nim był.
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
czy mogę być w ciąży?
|
Czy jestem w ciąży? |
strawberryjuice
|
|
|
|
nie wiem jak się zabezpieczyć!pomocy !
|
Zadaj pytanie naszemu ekspertowi |
kamyla96
|
|
|
|
pierwszy stosunek- czy jest ryzyko zajścia w ciąże ?
Opis Sytuacji |
Podstawy fizjologii kobiety i mężczyzny |
allpaly11
|
|
|
|
czy powinnam wziac druga tabletke?
|
Antykoncepcja hormonalna |
nevertheless
|
|
|
|
Problem z erekcją
|
Tajniki psychologii |
george
|
|
|

Pomoc















